janko_bzykant_ a ja sądze ze MM przed operacjami była równie piękna. Wiele też zależy od zdjęcia. Nawet najcudowniejsza kobieta, ktora zrobi glupawą minę, wygląda niezbyt atrakcyjnie. Na tych stronach znajdują się zdjęcia młodej MM, i moim zdaniem wyglądała fantastycznie. An excerpt from a new biography tells the tale of an incredible night when the two stars collided. On Monday, October 29, 1956—as the looming Suez Canal crisis dominated the headlines—Marilyn 06 / 8. Anna Nicole Smith: She was introduced to the American public on a Playboy cover in 1992 and Anna was chosen as 'Playmate' of the Year in 1993. At some point after modeling for 'Guess' and 14. W styczniu 2011 roku firma Authentic Brand Groups wykupiła prawa do wizerunku Marilyn Monroe, za które zapłaciła około 30 milionów dolarów. "Uważam, że dzięki nowoczesnym technologiom Marilyn ma przed sobą wielką karierę w mediach i branży rozrywkowej", stwierdził szef ABG, Jamie Salter. 15. A studio portrait of Marilyn Monroe at 6 months old, circa 1927. Hulton Archive/Getty Images. Marilyn Monroe was born in 1926 as Norma Jeane Mortenson and was later baptized as Norma Jeane Baker Marilyn Monroe was an American film actress, model, singer, and producer who became a great commercial and critical success in the 1950s. However, to the surprise of many, she was never awarded an In the 1961 John Huston film The Misfits, Marilyn Monroe, who played the lead female character, drops a bedsheet during a love scene with lead actor Clark Gable, exposing herself on camera. The With music by Gavin Bryars and a libretto by Marilyn Bowering, the opera is a soulful meditation on the dueling moods of Marilyn, which are portrayed by two separate sopranos. The concept for the opera—the fourth written about Monroe—emerged from a radio drama Bowering had written for the BBC, which then grew into a cycle of poems. A new exhibition, Marilyn: Celebrating an American Icon, is now showing at the Murray Art Museum Australia (MAMA), featuring over 100 pieces of art inspired by the late actress. It spans works André de Dienes/Courtesy Steven Kasher Gallery. The legendary starlet Marilyn Monroe was born 90 years ago on June 1, 1926. The actress has never faded from the spotlight in all the years since o4Y2nr. Tak zagadkę fenomenu Marilyn Monroe rozwiązał Jean Negulesco, reżyser komedii "Jak poślubić milionera" (1953), w której największa gwiazda wszech czasów wcieliła się w - jakże rzadką w kinie - postać amantki w okularach. Pola Debevoise wprawdzie zdejmowała szkła w towarzystwie mężczyzn, przysparzając sobie tym zresztą sporo kłopotów, ale koniec końców zakochiwała się w krótkowidzu. "Astygmatyczni kochankowie" stali się zaś ulubioną parą wszystkich, wątpiących w swoją atrakcyjność, okularników. Można się spierać, czy Marilyn Monroe należy do grona wybitnych aktorek, doszukiwać jej dramatycznych talentów czy, przeciwnie, przytaczać przykłady braku profesjonalizmu, ale trudno zaprzeczyć, że była absolutnym fenomenem, sensacją wśród cudów XX wieku. Chociaż zagrała tylko kilkanaście dużych ról i żyła zaledwie 36 lat, gwiazda Marilyn płonie po dziś dzień. Każda dekada odkrywa jej nowe oblicze, "przykrojone do aktualnych potrzeb, tęsknot i kompleksów" ("Wprost", 2002), każda przynosi liczne naśladowczynie. A widzowie w lot chwytają te aluzje. "Dziewczyna, którą każdy lekarz zbadałby najchętniej" Swoją karierę Marilyn Monroe rozpoczęła jako modelka. Kiedy po raz pierwszy pozowała do zdjęć - cyklu portretującego robotnice w fabryce samolotów (gdzie była zatrudniona) - nazywała się jeszcze Norma Jean Mortenson. A właściwie Norma Dougherty - po pierwszym mężu Jamesie Doughertym. Jak głosi legenda (jedna z wielu na ten temat), opiekunka 16-letniej piękności nakłoniła ją do małżeństwa w ramach terapii… bolesnych menstruacji. Niestety, kobiece dolegliwości miały nigdy nie opuścić Marylin, mimo regularnego życia płciowego i zażywania licznych farmaceutyków. Marilyn Monroe/ fot. AKPA Początkująca modelka zachwyciła nie tylko fotografa, ale wszystkich, którzy oglądali jej zdjęcia. Wkrótce brała więc udział w kolejnych sesjach, niekoniecznie w robotniczym drelichu. Chociaż ostatecznie zasłynęła dzięki kinu, sztuka nieruchomej fotografii należała do jej ulubionych. "Obraz jest magią, a mowa rozpaczą, mam problem ze scenami w filmie, nigdy z sesją zdjęciową" - mawiała gwiazda ("Sukces", 2008). Jej wyjątkowa fotogenia ujęła producentów z Hollywood. Howard Hughes po raz pierwszy zobaczył ją w kolorowym magazynie dla panów. Zachwyt ekscentrycznego milionera odbił się szerokim echem w środowisku. Norma Jean została zaproszona na zdjęcia próbne do 20th Century Fox. Machina ruszyła, a wraz z nią rozpadło się pierwsze małżeństwo przyszłej diwy. Aktorka pięła się w górę powoli. Wprawdzie jej twarz zdobiła liczne okładki (a ciało rozkładówki), ale w kinie ciągle grała małe rólki głupiutkich blondynek, w żadnej z wytwórni nie zagrzewając miejsca na dłużej. Mimo że ekranowy debiut nowicjuszki mogli oglądać nieliczni (małą scenkę z jej udziałem wycięto z komedii "Scudda Hoo! Scudda Hay!", 1948), zetknięcie z Benem Lyonem, specjalistą od star system w Foxie, było decydujące dla kariery późniejszej gwiazdy "Niagary" czy "Słomianego wdowca". To on bowiem polecił Normie Jean zmienić pospolite nazwisko, powołując do istnienia najsłynniejszy pseudonim świata. Brąz, złoto, srebro, platyna Nie ma potrzeby pamiętać o tym, że najbardziej platynową z blondynek na kuli ziemskiej natura obdarzyła ciemnymi włosami. Marilyn Monroe narodziła się bowiem wraz z wizytą w salonie fryzjerskim. Do zabiegów koloryzacji doszły później subtelne operacje plastyczne. Czego nie wymodelował skalpel chirurga, tego dopełnił mistrzowski makijaż, seksowne stroje i cudownie miękkie kocie ruchy. Do historii przeszły kostiumy gwiazdy. Szyte wprost na niej i wyglądające tak, jakby za chwilę miały pęknąć w szwach, uwalniając, niemożliwe do opanowania, ponętne ciało aktorki. Mity narosły również wokół specyficznego chodu Marilyn Monroe. Gwiazda utrzymywała, że falujący ruch bioder to naturalny manewr, który opanowała wraz z nauką chodzenia. Podejrzliwi miłośnicy kina (i zazdrosne koleżanki po fachu) podejrzewali jednak, że obcasy szpilek blondwłosej piękności nieznacznie różniły się wysokością, co skutkowało leciutkim, niemal niewidocznym kuleniem. Stąd słynne zmysłowe kołysanie. "Jej nieświadomy animalizm, kształty, ruchy [były] tak niepowtarzalne, że dekoncentrowały uwagę widzów i zaczęły być wartością samą w sobie, wybiegały poza tradycyjny stereotyp kobiety fatalnej [...]. Marilyn startowała w tym miejscu, gdzie jej poprzedniczki kapitulowały: nie bała się autoironii, przeciwnie - tworzyła w niej element własnego stylu" (Zbigniew Pitera, "Diabeł jest kobietą"). "Nawet jeśli przez jej łóżko przeszedł tabun mężczyzn, w głębi duszy pozostała czysta i niewinna" - miał twierdzić Billy Wilder. Biografowie Monroe z upodobaniem cytują zaś pikantne wypowiedzi samej gwiazdy, w stylu: "seks jest częścią natury" lub "kto powiedział, że noce są do spania...". Uwielbiając ujmować jej życiorys w schemat erotycznej rozwiązłości. Foto: Onet Marilyn Monroe/ fot. AKPA Wszystkich kochanków blondwłosej diwy wliczyć nie sposób (oprócz tych najsłynniejszych, jak John i Robert Kennedy, Marilyn obdarzała uczuciem wielu anonimowych mężczyzn - każdego, kto zechciałby zrewanżować się tym samym), ale mężów zazwyczaj wymienia się trzech. Po rozpadzie nieudanego związku z Jamesem Doughertym ("nie mieliśmy ze sobą o czym rozmawiać") przyszedł czas na krótkie (trwało niecały rok) małżeństwo z Joem DiMaggio. Baseballista, choć mało urodziwy, toporny i negatywnie nastawiony do kariery swojej partnerki, był ponoć największą miłością gwiazdy. Miłością, która miała po raz drugi zaprowadzić parę na ślubny kobierzec. Szczęśliwemu happy endowi na przeszkodzie stanęła tragiczna śmierć MM. Najgłośniejsze (i najdłuższe) małżeństwo gwiazda "Księcia i aktoreczki" zawarła z dramatopisarzem Arthurem Millerem. O ich związku mówiono "mariaż intelektu i seksu". Sami zainteresowani podkreślali natomiast wspólnotę poglądów i poczucia humoru. Autor "Śmierci komiwojażera" miał nadzieję pokonać demony dręczące jego piękną żonę. Po kilku latach wybrał jednak życie u boku kobiety znacznie mniej skłóconej z życiem... Romans z intelektualistą, studia w słynnej aktorskiej szkole Lee Strasberga i liczne nowojorskie znajomości wpłynęły na poczucie wartości Marilyn. Wzrost wiary we własne siły sprawił, że "głupiutka blondynka" zapragnęła sięgnąć po nowe, bardziej wymagające role. Nigdy nie dowiemy się, jak potoczyłaby się jej dalsza kariera. Być może próba zerwania ze stereotypem uroczej i łatwowiernej prowincjuszki zabiłaby fenomen Marilyn Monroe? A może zabiła ją samą? Poślubiona lękowi Niezależnie od uwielbienia, jakie ją otaczało, Marilyn pozostała bowiem nieśmiałą dziewczyną z kompleksami, których ogrom przewyższała chyba tylko jej ambicja. Lęk przed niedoskonałością ikona kina lat 50. próbowała zwalczać za pomocą leków uspokajających i alkoholu. Jej ulubioną mieszanką - codziennym środkiem nasennym - były barbiturany popijane szampanem. W świetle jej aptekarskich skłonności nie dziwi fakt, że miała kłopoty z rannym wstawaniem. Foto: Onet Marilyn Monroe/ fot. AKPA Billy Wilder, reżyser "Pół żartem, pół serio", wspominając współpracę z odtwórczynią roli powabnej Sugar, zdradzał, że musiał walczyć nie tylko z jej niesubordynacją i wiecznymi spóźnieniami, ale również z licznymi zahamowaniami. Stremowana gwiazda na każdym kroku próbowała przezwyciężać swoje trudności, a dążąc do perfekcjonizmu, chciała nieustannie powtarzać ujęcia. Scenę, w której, dotknięta zawodem miłosnym, szuka butelki alkoholu schowanej w szufladzie, trzeba było kręcić aż 83 razy! Mimo że Marilyn stała odwrócona plecami i miała do wypowiedzenia jedno zdanie, pamiętne: "Gdzie jest ten bourbon?". Współpracownikom aktorki, sterroryzowanym jej żądaniami, atmosfera na planie przypominała życie pod dyktaturą. Ekranowy kochanek Monroe grany przez Tony’ego Curtisa utrzymywał wręcz, że całując Marilyn miał wrażenie, że dotyka ust Adolfa Hitlera! Wybrańcy bogów umierają młodo Krótkie i burzliwe życie MM obrosło wieloma legendami. Kolejni literaccy detektywi poszukują przyczyn problemów aktorki, wyliczają jej romanse, (nie)narodzone dzieci, prześcigają się w mnożeniu hipotez na temat jej śmierci. Popełniła samobójstwo, zażywając garść silnego środka nasennego? Została zamordowana w wyniku wyroku mafii? A może w grę wchodzą motywy polityczne? Na te i setki innych pytań prawdopodobnie nigdy nie znajdziemy odpowiedzi. Z chwilą, gdy Norma Jean stała się ikoną kina, skończył się "prawdziwy" rozdział jej biografii. Przekraczając bramę Fabryki Snów, największa diwa wielkiego ekranu, sama stała się marzeniem. Czy ktoś może podać dokładną datę narodzin i upadku mitu? Mogłoby się wydawać, że chirurgia plastyczna jest wynalazkiem stosunkowo młodym. Okazuje się jednak, że z poprawiania urody korzystano już 60 lat wieku temu! W latach 50-tych operacje tego typu było bardzo rzadkie, jednak nie brakowało kobiet, które chciały się im poddać. Należała do nich Norma Jeane Baker, znana lepiej jako Marilyn właśnie nieznaną dotąd dokumentację medyczną ikony popkultury z lat 1950-1952. Monroe poddała się operacji wszczepienia implantu brody, co potwierdzają przede wszystkim zdjęcia nigdy nie był pewien: miała operację, czy nie? To zawsze były tylko spekulacje - mówi Martin Nolan z domu aukcyjnego Julien's Auctions, gdzie dokumenty Marilyn wystawiono na sprzedaż. Niemal wszyscy byli pewni, że jest taką naturalną pięknością, a to nie była prawda. Na początku lat 50-tych ludzie nie szli pod nóż jak dzisiaj. To była bardzo nowa spodziewają się, że zdjęcia rentgenowskie gwiazdy i reszta dokumentacji medycznej osiągnie cenę pomiędzy 15 a 30 tysięcy dolarów, czyli około 45 do 90 tysięcy jakość naszego artykułu:Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze chyba też miała poprawionyPrzecież od dawna to było wiadomo!! Kto choć trochę się interesował to wie!Widać, że ma zrobiony o tym wiadomo ...pudel jesteś beznadziejnyNajnowsze komentarze (540)MM zawsze ją ...5 lata temu30 lat temu książki pisały o jej operacji podbródka. Nie ma o czym dyskutować była ładna przed operacja i po niej. To nie tak jak teraz kobiety poprawiają sobie wszystko, zmieniaja swój wygląd diametralnie. W tamtych czasach tak nie swoje zdjęcia z przed 10 lat albo i więcej i zobaczycie, że wszyscy jesteście po operacji twarzy i nos się zmienia aż do starości .mm byla pierwsza najbardziej znana z operacji plastycznych , szczeka, oczy , nos, zeby i pierwsze przeciekajace implanty piersiNos , broda, podniesione luki brwiowe. Kosci policzkowe. Biust powiekszony a na dofatek wyciete dwa zebra, byzachowac talie. Przeciez ons waxyla az 70 kg a byls nie xa need a mixer. You can use whatever source you want. Polish songsHow to record your music with a MIDI Keyboard? podkłady mp3How do I extract Midi files from a file on my computer? dzwonki midiNo i co z tego i tak była dziesiątki razy piękniejsza od Was. Operacje plastyczne są po to, żeby polepszyć swoją urodę, logiczne. Przed czy po ! Najpiękniejsza i najseksowniejsza. Zresztą dużej różnicy nie widać, można sobie zobaczyć, że przed operacjami na nie których fotkach widać, że wyglądała tak samo jak po. Po za tym to była tajemnica Marilyn, dla mnie to masakra obrzucać już ponad 50 lat nie żyjącą cudowną istotę o pięknej urodzie i osobowości. Uroda poprawiana ok ale na pewno wyszło jej to na korzyść :) śliczna była, a najlepsze, że prawie nie widać różnicy. Po za tym dla mnie to karalne ujawnienie czegoś co miało być jej tajemnicąmiała 3 operacje, nie jest to tajemnicąprzecież to są informacje sprzed wielu lat! miała operację i to nie jedną - zwężenia nosa i wszczepienia jakiegoś rodzaju gąbki w brodę. jak już macie nas zaskakiwać, to newsami, a nie starociami!Zwykła przaśna dziewucha. Moja ciocia Basia z Będówka tak wygląda...I co z tego,że coś tam sobie poprawiła?Była jedyna w swoim rodzaju..Po co obgadywać po śmierci?Ona powiedziała :. lubisz mnie?" | On powiedział "nie". | Myślisz ze jestem ładna? - zapytała. | Znowu powiedział "nie". | Zapytała wiec jeszcze raz: | " Jestem w twoim sercu?" | Powiedział "nie". | Na koniec się zapytała: "Jakbym odeszła, to byś | płakał za mną?" Powiedział, ze "nie". | Smutne - pomyślała i odeszła. | Złapał ja za rękę i powiedział: "Nie lubię Cię, | kocham Cię. Dla mnie nie jesteś ładna, | tylko piękna. Nie jesteś w moim sercu, | jesteś moim sercem. Nie płakałbym za Tobą, | tylko umarłbym z tęsknoty." | Dziś o północy twoja prawdziwa miłość zauważy, że | Cię kocha. | Coś ładnego jutro miedzy 13-16 się zdarzy w Twoim | życiu, obojętnie gdzie będziesz w domu, przy | telefonie albo w szkole. | Jeśli zatrzymasz ten łańcuszek, nie podzielisz się | tą piękną historią - to nie znajdziesz szczęścia w | 10 najbliższych związkach, nawet przez 10 lat. | Jutro rano ktoś Cię pokocha. | Stanie się to równo o | Będzie to ktoś znajomy. | Wyzna Ci miłość o |Jeśli ci się nie uda wysłać tego do 20 komentarzy zostaniesz na zawsze sam Nie ma wątpliwości, że Marilyn Monroe dbała o swój wygląd jak mało która aktorka. Miała ku temu powody, bo w rzeczywistości wcale nie wyglądała tak kusząco pięknie jak na zdjęciach - pisze Urszula Wolak. Daleka od klasycznego ideału piękna: miała bardzo szeroko rozstawione oczy, bulwiasty nos i średniej wielkości, płaskie usta. O kim mowa? O Marilyn Monroe, która mimo tych wyraźnych mankamentów rozpaliła zmysły milionów mężczyzn i stała się w latach 50. i 60. światowym symbolem seksu. Jej przemianę z przeciętnej, dość pulchnej dziewczyny o przaśnej urodzie w blondwłosą seksbombę obrazują fotografie zgromadzone w albumie pt. "Metamorfozy Marilyn Monroe", który niedawno ukazał się na polskim nie naturaZmiana wyglądu Marilyn na przestrzeni lat nie była jednak dziełem nie triki, które stosowała aktorka: operacje plastyczne i sztab ludzi, dbających o jej wygląd - makijażystów i projektantów - nikt nawet nie rozpoznałby Marilyn w szarym tłumie. O jej przeciętności mówił na przykład Laszlo Willinger, jeden z fotografów, który miał okazję współpracować z amerykańską aktorką. - Marilyn potrafiła robić ze swoją twarzą co tylko chciała. Na widok jakiegokolwiek aparatu fotograficznego albo kamery jej twarz rozjaśniała się i zupełnie zmieniała. Gdy tylko zdjęcia się kończyły, Marilyn znów stawała się niezbyt interesującą osobą - zauważał fotograf. Twarz amerykańskiej piękności jaśniała głównie za sprawą misternej roboty wizażysty, który opanował robienie jej makijażu do perfekcji. - Wszystkie te upiększające czynności mógłbym wykonywać nawet obudzony w środku nocy - opowiadał Allan "Whitey" Snyder, który zawsze nakładał na twarz Marilyn idealny kolor podkładu, pasujący do jej mlecznej karnacji. Aktorka nie mogła się także obejść bez rozjaśniającego pudru pod oczy. Snyder przeciągał go wzdłuż kości policzkowych, by je poszerzyć. Najwyraźniej jak tylko się dało zaznaczał także brwi, by poszerzyć czoło. To jednak nie wystarczyło, by Marilyn na każdym zdjęciu wyglądała zjawiskowo. Aktorka wiedziała, że ma zbyt wyrazisty podbródek, który nadawał jej twarzy mało atrakcyjny wyraz, czego nie był w stanie zatuszować żaden makijaż. Kiedy jednak otwierała usta, problem ten znikał. Dlatego tak rzadko pozwalała fotografować się z zamkniętymi ustami. Kto by jednak podejrzewał, że za rozchylonymi ustami kryje się chęć odwrócenia uwagi od brzydkiego podbródka? Miłośnicy urody Marilyn zawsze bowiem twierdzili, że ponętne i prowokacyjnie otwarte usta Marilyn służą wyłącznie pobudzeniu męskich fantazji. Aktorka pracowała także nad swym uśmiechem. Wiedziała, że nie może śmiać się "pełną gębą", gdyż to uwydatniało jej zbyt duży boskiej Marilyn W latach 50. gwiazda uporała się z niesfornym podbródkiem i nosem przy pomocy chirurgicznego skalpela i przeszła plastyczną operację. Tak narodziła się boska Marilyn. Niezapomniane usta aktorki także nie były naturalnym dziełem Stwórcy. Monroe musiała się sporo napracować, by doprowadzić je do ideału. Malowała je aż pięcioma kolorami szminki i dbała o to, by wszystkie pociągnięcia i odcienie były tak dobrane, żeby je uwypuklić. Uroda przekleństwemEfekt przerósł chyba oczekiwania samej Marilyn i koniec końców okazał się dla niej przez mężczyzn i znienawidzona przez kobiety, walczyła ze stereotypowymi opiniami ludzi, którzy zaczęli ją oceniać tylko przez pryzmat jej wyglądu i określali mianem symbolu seksu. - Kłopot w tym, że symbol seksu staje się przedmiotem, a ja nie znoszę być traktowana jak przedmiot - powiedziała w swoim ostatnim wywiadzie udzielonym przed tragiczną śmiercią.